Próbował ktoś może złapać sobie takiego żuczka(jakiegokolwiek) i robić mu zdjęcia w domu.
Zastanawiam się jak to się robi.
Jakie macie sprawdzone sposoby i przed czym przestrzegacie ?
przed pogryzieniem
ogólnie to ciężko tak sobie wziąć robaczka zanieść do domu i robic mu zdjęcie prędzej ci ucieknie zanik ty włączysz aparat, no chyba że jest jakiś chory albo ogłuszony.
Czy są spokojne to bym nie powiedział, ale to fakt, najciekawiej w plenerze :).
Chociaż, jeśli masz chęci na studio to jak najbardziej. Możesz pomyśleć o własnej hodowli robali. Może jakieś zewnętrzne lampy, jakieś roślinki, mech i kurcze cuda można robić :)
Ja właśnie czekam na nowy sprzęt. Dwie lampy błyskowe i dwie parasolki. Inwestycja w porównaniu do profesjonalnego studia jest naprawdę niewielka, a efekty mogą być ciekawe :)
Ja jedynie czasem na wieczór jak coś znajde(pajączka gąsieniczke, żuczki etc.) zabieram do domu. Biore z ogrodu taki zamszony kamień i ustawiam pod zwykłą lampką. Dopalam ringflashem, bo sie skurczybyki czasem szybko ruszają - a i uwielbiam maksymalne zbliżenia. Czasem coś fajnego wyjdzie :D
Wszelkie robienie zdjęć owadom w domu, to znaczy zabieranie ich najpierw z naturalnego środowiska, uważam za oszustwo i ktoś kto tak robi, nie powinien się w ogóle do tego przyznawać. Robienie zdjęć owadom ma sens tylko w ich naturalnym środowisku, jeżeli ktoś chce się nimi z czystym sumieniem potem pochwalić. Powinna to być żelazna zasada makro-maniaka. Pozdrawiam serdecznie.
ja wiem.
zależy czy ktos chce siedzieć w dokumentowaniu zjawisk czy może ćwiczyć kadry i panowanie nad nimi, co np świetnie ze swoją modliszką robi Tamyl ;)
Wszelkie robienie zdjęć owadom w domu, to znaczy zabieranie ich najpierw z naturalnego środowiska, uważam za oszustwo i ktoś kto tak robi, nie powinien się w ogóle do tego przyznawać.
Sorry, ale wydaje mi sie ze nie masz pojecia o tym co i jak robia najlepsi makro-profesjonalisci...
http://www.juzaphoto.com/...photography.htm
Spryskiwacz z woda , sztuczne tla, lapka do ustawienia obiektu, blenda - sa na porzadku dziennym i nie sa zadna ujma - wrecz przeciwnie. A tekie praktyki przecziez wg. twojej teorii tez nie sa w pelni naturalne i sa rowniez oszustwem...
A puki nie robisz krzywdy zyjatkom, sa jak najbardziej dozwolone - trzeba sobie jakos radzic - A tak jak Bakusiowa pisze - majac wlasne uchodowane rowniez zyjatka mozna cudowne portrety porobic - gdzie w warunkach naturalnych bywa to nierealne.
kozak :P
w sumie liczy się zdjęcie.
Nie masz w danych exif zapisane czy oszukiwałeś czy nie xD
jak robisz to dla wlasnej satysfakcji to biegaj po trwach po 10m i strzelaj fotki muchom :) no niestety pięknie by byo ale taka prawda...
No cóż... Też uważam, że najlepsze są naturalne zdjęcia. Sam nigdy nie stosuję takich zagrywek jak spryskiwanie czy przenoszenie. Prawdę mówiąc nie wiedziałem że tak można, ale to że wiem teraz i tak niczego nie zmienia. Bo nadal nie zamierzam się tak bawić. Fotografuję to co zastanę, no może czasami odgarnę jakiś liść zasłaniający mi obiektyw. Jeśli model jest cierpliwy, po zrobieniu kilku fotek zaczynam się bawić w szukanie odpowiedniego tła za nim, zmieniam ustawienia aparatu i takie tam.
Nie używam też programów do ingerencji w samo zdjęcie. Jedyne co robię to czasem kadruję i ewentualnie delikatnie podostrzam. Przy zwykłych plikach jpg i tak zbyt dużego pola manewru nie ma i mocniejsza ingerencja niszczy zdjęcie. Więc jeśli to robię to tylko
w wyjątkowych sytuacjach.
Tak mam i tyle
Makrofotografia, tak jak każdy inny rodzaj fotografii może być wykonana lepiej lub gorzej. Zdjęcia z pleneru od zdjęć w studiu najczęściej różnią się oświetleniem. Mówcie co chcecie, ale fotografując w lesie naprawdę trzeba się sporo napracować, żeby doświetlić idealnie całego owada tak żeby wyglądał ciekawie, nie miał przepaleń, niedoświetleń, nie wiem jakieś światło z kontry.
W studiu sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Światło można ustawić sobie tak jak się wam podoba itd.. Nie zapominajcie czym jest fotografia. Fotos - światło, grafia - malowanie, rysowanie. Czyli malowanie światłem. Dużo osób traktuje fotografie jako czysty zapis techniczny (gadam tyle, ale sam tak też do tego podchodzę), ale nie tędy droga. Oczywiście dobre światło to nie jest jedyny czynnik, które decyduję o jakości fotografii, ale najczęściej pozwala wyróżnić się fotografii na tle innych.
Tak, zdjęcia na stole bezcieniowym też mi się nie podobają. Ale jeśli ktoś np. oprócz modliszki hoduje także jakiś piękny mech i w takim środowisku sfotografuje modliszkę to może wyjść coś naprawdę ciekawego.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum