makrofotografia Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Owady i studio.
Autor Wiadomość
Makrmaniak
Gaduła


Wiek: 18
Posty: 253
  Wysłany: 2009-03-12, 17:14   Owady i studio.

Próbował ktoś może złapać sobie takiego żuczka(jakiegokolwiek) i robić mu zdjęcia w domu.
Zastanawiam się jak to się robi.
Jakie macie sprawdzone sposoby i przed czym przestrzegacie ?
 
 
Piaaatek 

Wiek: 23
Posty: 72
Skąd: Maków Podh.
Wysłany: 2009-03-12, 17:53   

Makrmaniak napisał/a:
przed czym przestrzegacie ?
przed pogryzieniem :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
ogólnie to ciężko tak sobie wziąć robaczka zanieść do domu i robic mu zdjęcie prędzej ci ucieknie zanik ty włączysz aparat, no chyba że jest jakiś chory albo ogłuszony.
 
 
 
Lewap 
Gaduła


Wiek: 36
Posty: 186
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-03-12, 19:16   

Najlepsze zdjęcia wychodzą w terenie. Owady są spokojne i zachowują się naturalnie. No i nie ma problemu z tłem :-)
 
 
 
Mariusz 
Administrator

Posty: 481
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2009-03-12, 20:10   

Czy są spokojne to bym nie powiedział, ale to fakt, najciekawiej w plenerze :).

Chociaż, jeśli masz chęci na studio to jak najbardziej. Możesz pomyśleć o własnej hodowli robali. Może jakieś zewnętrzne lampy, jakieś roślinki, mech i kurcze cuda można robić :)
 
 
 
Makrmaniak
Gaduła


Wiek: 18
Posty: 253
Wysłany: 2009-03-12, 20:17   

Będę się musiał nad tym zastanowić :)
 
 
Mariusz 
Administrator

Posty: 481
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2009-03-12, 20:41   

Ja właśnie czekam na nowy sprzęt. Dwie lampy błyskowe i dwie parasolki. Inwestycja w porównaniu do profesjonalnego studia jest naprawdę niewielka, a efekty mogą być ciekawe :)
 
 
 
Deilla 
Gaduła


Wiek: 28
Posty: 228
Wysłany: 2009-03-12, 21:20   

Ja jedynie czasem na wieczór jak coś znajde(pajączka gąsieniczke, żuczki etc.) zabieram do domu. Biore z ogrodu taki zamszony kamień i ustawiam pod zwykłą lampką. Dopalam ringflashem, bo sie skurczybyki czasem szybko ruszają - a i uwielbiam maksymalne zbliżenia. Czasem coś fajnego wyjdzie :D
 
 
nexar 

Posty: 17
Skąd: Rawicz
Wysłany: 2009-03-12, 22:50   

Wszelkie robienie zdjęć owadom w domu, to znaczy zabieranie ich najpierw z naturalnego środowiska, uważam za oszustwo i ktoś kto tak robi, nie powinien się w ogóle do tego przyznawać. Robienie zdjęć owadom ma sens tylko w ich naturalnym środowisku, jeżeli ktoś chce się nimi z czystym sumieniem potem pochwalić. Powinna to być żelazna zasada makro-maniaka. Pozdrawiam serdecznie.

http://www.fotonexar.com
 
 
 
bakusiowa 
Gaduła


Pomogła: 1 raz
Wiek: 21
Posty: 165
Skąd: żary
Wysłany: 2009-03-12, 23:08   

ja wiem.
zależy czy ktos chce siedzieć w dokumentowaniu zjawisk czy może ćwiczyć kadry i panowanie nad nimi, co np świetnie ze swoją modliszką robi Tamyl ;)

sorry za offtop :P
_________________
k200d,kit, sigma 50/2.8 macro,
penttax mv1 + helios 44m-4
 
 
 
Deilla 
Gaduła


Wiek: 28
Posty: 228
Wysłany: 2009-03-13, 05:53   

nexar napisał/a:
Wszelkie robienie zdjęć owadom w domu, to znaczy zabieranie ich najpierw z naturalnego środowiska, uważam za oszustwo i ktoś kto tak robi, nie powinien się w ogóle do tego przyznawać.


Sorry, ale wydaje mi sie ze nie masz pojecia o tym co i jak robia najlepsi makro-profesjonalisci...
http://www.juzaphoto.com/...photography.htm
Spryskiwacz z woda , sztuczne tla, lapka do ustawienia obiektu, blenda - sa na porzadku dziennym i nie sa zadna ujma - wrecz przeciwnie. A tekie praktyki przecziez wg. twojej teorii tez nie sa w pelni naturalne i sa rowniez oszustwem...

A puki nie robisz krzywdy zyjatkom, sa jak najbardziej dozwolone - trzeba sobie jakos radzic - A tak jak Bakusiowa pisze - majac wlasne uchodowane rowniez zyjatka mozna cudowne portrety porobic - gdzie w warunkach naturalnych bywa to nierealne.

Best of the best:
http://www.zhoog.com/2009...ro-photographs/
Ostatnio zmieniony przez Deilla 2009-03-13, 06:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
suchy 

Posty: 99
Wysłany: 2009-03-13, 06:16   


kozak :P
w sumie liczy się zdjęcie.
Nie masz w danych exif zapisane czy oszukiwałeś czy nie xD
jak robisz to dla wlasnej satysfakcji to biegaj po trwach po 10m i strzelaj fotki muchom :) no niestety pięknie by byo ale taka prawda...
 
 
Lewap 
Gaduła


Wiek: 36
Posty: 186
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-03-13, 08:25   

No cóż... Też uważam, że najlepsze są naturalne zdjęcia. Sam nigdy nie stosuję takich zagrywek jak spryskiwanie czy przenoszenie. Prawdę mówiąc nie wiedziałem że tak można, ale to że wiem teraz i tak niczego nie zmienia. Bo nadal nie zamierzam się tak bawić. Fotografuję to co zastanę, no może czasami odgarnę jakiś liść zasłaniający mi obiektyw. Jeśli model jest cierpliwy, po zrobieniu kilku fotek zaczynam się bawić w szukanie odpowiedniego tła za nim, zmieniam ustawienia aparatu i takie tam.
Nie używam też programów do ingerencji w samo zdjęcie. Jedyne co robię to czasem kadruję i ewentualnie delikatnie podostrzam. Przy zwykłych plikach jpg i tak zbyt dużego pola manewru nie ma i mocniejsza ingerencja niszczy zdjęcie. Więc jeśli to robię to tylko
w wyjątkowych sytuacjach.
Tak mam i tyle :-)
 
 
 
Mariusz 
Administrator

Posty: 481
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2009-03-13, 12:02   

Makrofotografia, tak jak każdy inny rodzaj fotografii może być wykonana lepiej lub gorzej. Zdjęcia z pleneru od zdjęć w studiu najczęściej różnią się oświetleniem. Mówcie co chcecie, ale fotografując w lesie naprawdę trzeba się sporo napracować, żeby doświetlić idealnie całego owada tak żeby wyglądał ciekawie, nie miał przepaleń, niedoświetleń, nie wiem jakieś światło z kontry.
W studiu sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Światło można ustawić sobie tak jak się wam podoba itd.. Nie zapominajcie czym jest fotografia. Fotos - światło, grafia - malowanie, rysowanie. Czyli malowanie światłem. Dużo osób traktuje fotografie jako czysty zapis techniczny (gadam tyle, ale sam tak też do tego podchodzę), ale nie tędy droga. Oczywiście dobre światło to nie jest jedyny czynnik, które decyduję o jakości fotografii, ale najczęściej pozwala wyróżnić się fotografii na tle innych.

Pozdrawiam.
 
 
 
Lewap 
Gaduła


Wiek: 36
Posty: 186
Skąd: Kraków
Wysłany: 2009-03-13, 12:25   

Nie mniej jednak bardziej do mnie przemawia gorzej doświetlone zdjęcie z naturalnego środowiska niż np modliszka na stole bezcieniowym ;-)
 
 
 
Mariusz 
Administrator

Posty: 481
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2009-03-13, 12:50   

Tak, zdjęcia na stole bezcieniowym też mi się nie podobają. Ale jeśli ktoś np. oprócz modliszki hoduje także jakiś piękny mech i w takim środowisku sfotografuje modliszkę to może wyjść coś naprawdę ciekawego.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group