Wysłany: 2010-03-28, 23:17 Zmniejszenie skali odwzorowania
Witam.
Jak zmniejszyć skale odwzorowania - oto jest pytanie?
Przy lustrze nie widzę problemu, a przy kompakcie?
Powiększenie przy fz50 i dcr jest na tyle duże, że bez winiety (pełen kadr) nie jestem w stanie objąć np kwiatu, czy owocu.
Natomiast kiedy ściągnę dcr to muszę ostrzyć z >5cm (bez zwiększania ogniskowej) co daje mi bardzo małe zbliżenie, a jednocześnie bardzo małą odległość od obiektu.
Mój problem polega na tym, żeby wydobyć to pośrednie powiększenie nazwałbym je zbliżeniowym. Są jakieś sposoby?
PS. "Winieta" nie pasuje chyba do określenia tego zjawiska, chociaż się je stosuje. Jest to przecież zasłonięcie kadru przez mniejszą średnicę, a nie "straty światła na elementach optycznych lub konstrukcyjnych".
Dcr-250 ma około +4-5 dioptrii, czyli o połowę mniej w stosunku do dcr-250. Myślę, że warto spróbować :)
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem Twój post, ale czy próbowałeś ostrzenia na nieskończoność i używania ogniskowych mniejszych niż maksymalna przy jednocześnie zamontowanym dcr? Ja tak radziłem sobie korzystając z dcr-250 i kompakta.
Z tego co wyczytałem to 250 ma 8D, a 150 4,8D. Ogólnie bardzo jestem ciekaw :D
Dodatkowo znalazłem jeszcze DCR-5320PRO - ale takie coś kosztuje 999zł :)
Nie chce być uszczypliwy, ale z ostrzeniem na nieskończoność mnie nie zaskoczysz. Efekt taki, że zwiększa się odległość od obiektu, natomiast powiększenie w żadnym razie.
Pisząc dcr-250 miałem na myśli 150 oczywiście :P. Co do ostrzenia na nieskończoność to faktycznie słaby efekt w kompakcie jest. Inną tańszą propozycją będzie kupno tanich, chińskich soczewek makro. Chyba innego rozwiązania nie widzę. Przy kompaktach jest bardzo małe pole do manewru jeśli chodzi o kombinacje sprzętowe.
hmm ...
W tej chwili kupno fz50 lub s9600 plus dcr 150 i 250 to koszt ok 1000 - 1300zł, za nowy sprzęt (o ile jeszcze taki produkują - ceny z allegro). Więc to chyba całkiem przyzwoicie jeżeli chodzi o zakres możliwości i cenę?
Swego czasu dwa najlepsze kompakty na rynku.
hm... szczerze powiedziawszy soczewki wszelkiego rodzaju jakoś mnie odstraszają- jak wiadomo, jakość obrazu pozostawia wiele do życzenia- nie wiem czy jakaś mega-rewolucja się udała... nie ryzykowałbym :D
Mnie też, sam mam chyba 2 (nie kupiłem lecz dostałem ), próbowałem nawet je jakoś wykorzystać, ale szkoda czasu i energii.
Co do ryzyka - to ktoś zawsze musi zrobić ten pierwszy krok ale może nie ja
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum